45 punktów Devina Bookera w meczu z Chicago Bulls 2021
Wyniki NBA

Świetny Booker. Griffin, jakiego znamy. Beasley uratował Minnesotę.

No ciekawie było, nie powiem. Przedstawmy teraz najświeższe wyniki NBA dzisiejszej nocy i m.in. świetne występy Bookera, Griffina czy też Doncicia.

Miami Heat (24-24) – Indiana Pacers (21-25) 92:87

Ruszamy z tematem. Finaliści NBA poprzedniego sezonu, dzięki dobrej ostatniej kwarcie spotkania uporali się w Indianapolis z miejscowymi Pacers, a zespół do tego zwycięstwa poprowadzili dwaj świetni strzelcy: Duncan Robinson (20 punktów (6/11 za 3), 8 zbiórek, 4 asysty) i Tyler Herro (17 punktów, 3 zbiórki, 2 asysty i blok).

A Butler? Grał i podczas 37 minut spędzonych na parkiecie zdobył 18 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty, 2 przechwyty i blok.

W drużynie gospodarzy nikt nie punktował kosmicznie. Najwięcej zapisał Miles Turner – 15 punktów, 6 zbiórek i 3 bloki. LeVert i McDermott po 14.

Dallas Mavericks (25-21) – Boston Celtics (23-25) 113:108

Tego chyba w tym sezonie ekipa Brada Stevensa się nie spodziewała. Więcej porażek niż zwycięstw, a kolejnym pogromcą był dzisiejszej nocy zespół z Teksasu.

Wybornie dysponowany był Luka Doncic. Słoweniec na swoim koncie zgromadził 36 punktów, 8 zbiórek, 5 asyst. Panie, ale jakie procenty… Luka osiągnął 73% skuteczności z gry (11/15), zza łuku 7/11 – 64%.

Dobry występ zanotował także grający z ławki Jalen Brunson i był on zdobywcą 21 punktów, 5 zbiórek, 3 asyst, przechwytu.

A nowy kolega Doncica, Nicolo Melli usadził jedną trójkę (1/1).

Boston mógł liczyć na czterech graczy, a i tak nie dało to finalnie pozytywnego rezultatu. Najlepszym strzelcem był Jayson Tatum, który zakończył to spotkanie z wynikiem 25 punktów, 9 zbiórek, 3 asyst, 3 przechwytów.

Pozostali trzej gracze – J. Brown (24), K. Walker (22), M. Smart (17).

Houston Rockets (13-34) – Brooklyn Nets (33-15) 108:120

Po pierwszej połowie spotkania sensacja wisiała na włosku, ale później powrót do swojego grania zaliczyła drużyna prowadzona przez Steve Nasha. Najlepiej punktującym był Kyrie Irving z linijką 31 punktów, 6 zbiórek, 12 asyst.

Za 3 pysznie palił Joe Harris (7/11), a mecz zakończył z rezultatem indywidualnym 28 punktów i 6 zbiórek.

Podobał mi się w końcówce Griffin. Właściwie wrócił “stary” Griffin. Proszę spojrzeć 🙂

Nie odpuszczę. Jeszcze jedno. Kolejny dobry występ w barwach Rockets zanotował Kevin Porter Jr. 20-latek uzbierał w pojedynku z Nets – 20 punktów, 2 zbiórki i 6 asyst.

New York Knicks (24-24) – Minnesota Timberwolves (12-36) 101:102

Wilki zerwały się w końcówce spotkania, by ostatecznie przeważyć szalę na własną korzyść. Zapewnił to w ostatnich 30 sekundach spotkania – Malik Beasley, który celnie trafił za 3 punkty, a później zespół z Minnesoty obronił własny kosz przed akcją NYK.

Liderem w drużynie gospodarzy był rookie – Anthony Edwards, a jego zdobycz to: 24 punkty, 2 zbiórki, 3 asysty, 3 przechwyty i 3 bloki.

Wcześniej wspomniany Malik zapisał na swoim koncie 20 punktów. Swoją dużą cegiełkę dołożył lider Wolves – Karl-Anthony Towns (18 punktów, 17 zbiórek, 6 asyst, 2 bloki).

Nowy Jork prowadziło dwóch graczy: RJ Barrett (23 punkty) i Julius Randle (26 punktów, 12 zbiórek, 6 asyst).

Chicago Bulls (19-27) – Phoenix Suns (33-14) 116:121

Od drugiej kwarty spotkania, słońca prowadziły, aż do końca. Systematycznie punkty dostarczał wybitny strzelec – Devin Booker, który zdobył w tym spotkaniu 45 punktów (17/24), 4 zbiórki, 4 asysty, przechwyt i blok.

24-letni gracz Suns po raz 14. w karierze zanotował mecz z co najmniej 40 punktową zdobyczą. Jest to drugi najlepszy wynik w historii zespołu z Arizony.

Na wyróżnienie zasłużył jeszcze CP3, który w protokołach meczowych zapisał 19 punktów, 3 zbiórki, 14 asyst.

Najlepszy w ekipie z wietrznego miasta był ten, który tak bardzo marzył o grze w Chicago – Nikola Vucevic. 30-latek zdobył w meczu 24 punkty, 10 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty i blok.

Dobrze punktowali także: Thaddeus Young (19 pkt, 10 zb, 4 ast), Denzel Valentine (19 pkt, 6 zb, 4 ast) oraz Lauri Markann en (16 pkt, 10 zb, 2 ast).

Milwaukee Bucks – Los Angeles Lakers 112:97

Jeziorowcy nie mają szczęścia. Dopiero co do drużyny dołączył Andre Drummond, a już musiał opuścić boisko z powodu urazu – palca u nogi.

Lakersi wygrali tylko pierwszą kwartę tego spotkania, trzy następne zespół z Wisconsin. Świetnie rzutowo prezentowali się: Giannis Antetokounmpo (25 punktów, 10 zbiórek, 4 asysty, 3 bloki) oraz Jrue Holiday (28 punktów, 8 zbiórek, 6 asyst, 4 przechwyty i blok).

Tak więc o Drummondzie już było, ale dodam jeszcze tylko, że w swoim 14 minutowym debiucie w barwach LAL uzyskał 4 punkty, zbiórkę, 2 asysty i blok.

Najlepiej punkty do wyniku dorzucał – Montrezl Harrell – 19 punktów, 5 zbiórek i widocznie czas na niego, aby zagrał w pierwszej piątce Lakers.

Wyniki pozostałych graczy:

  • Dennis Schroder: 17 punktów, 3 zbiórki, 8 asyst
  • Kyle Kuzma: 16 punktów, 7 zbiórek, 3 asysty
  • Markieff Morris: 15 punktów, 6 zbiórek, 2 asysty

Pozostałe rezultaty NBA:

Utah Jazz (36-11) – Memphis Grizzlies (22-23) 111:107

Portland Trail Blazers (29-18) – Detroit Pistons (13-34) 124:101

Toronto Raptors (18-30) – Oklahoma City Thunder (20-27) 103:113

Sacramento Kings (22-26) – San Antonio Spurs (24-21) 106:120

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like