Biografie

Steve Francis otwarcie o walce z alkoholizmem

Miał markę bardzo dobrego gracza. Steve Francis ujawnił, że jego problem z alkoholem rozpoczął się w momencie, kiedy trener Rockets – Nick Adelman posadził go na ławce rezerwowych.

Zostało to znakomicie udokumentowane. Niestety to doprowadziło do wcześniejszego przejścia na koszykarską emeryturę. W niedawnym wywiadzie Francis wyjawił, co skłoniło go do sięgania po alkohol.

Steve Francis Houston Rockets GIF | Gfycat

Akceptacja

Jest to prawdopodobnie najtrudniejsza rzecz w życiu zawodnika NBA. Nieudane próby walki o grę w finałach NBA, kontuzje, a także zmiany barw. To wszystko pozostawia ślady w psychice. „Trójka” Rockets trzykrotnie uczestniczyła w All-Star. Francis był naprawdę świetnym strzelcem. Znakomicie wykorzystywał swój atletyzm oraz zwinność.

Pierwszy raz zamaskowałem ból alkoholem, kiedy zostałem postawiony na ławce rezerwowych przez Ricka Adelmana. Wróciłem do Houston grać, a zostałem umieszczony na ławie. Pomyślałem: Cholera, tak będzie wyglądać koniec mojej kariery. – powiedział.

Jego kariera dobiegała końca, a dyscyplina życia w NBA nie była już potrzebna. Miało to miejsce w sezonie 2007/08. Rick Adelman był trenerem Houston Rockets podczas ostatniego sezonu popularnego „The Franchise”. Wrócił do zespołu, w którym odnosił największe sukcesy, po to, aby znaleźć się na ławce rezerwowych.

Widocznie w tamtym czasie sztab uważał to za najlepsze rozwiązanie. W klubie grał Yao Ming i Tracy McGrady, a więc minuty dla dobrze zbudowanego Francisa były policzone. Niestety także trapiły go kontuzje.

Zdrowie psychiczne jest bardzo istotne

Przekonał się o tym sam on. Steve zasługuje na uznanie, że podzielił się tymi osobistymi przeżyciami. Niegdyś uważany był za jednego z najlepszych graczy w historii klubu z Teksasu, a także ważną postacią po odejściu na emeryturę Michaela Jordana. Słabsze wyniki oraz kontuzje, z którymi borykał się od lat zwiększały obciążenie.

Jego kariera mogłaby trwać dłużej, gdyby otrzymywał porady od ekspertów w tym zakresie. Nie widział, jak sobie z tym poradzić.

Chciałem po prostu uśmierzyć ból. Dużo piłem w tamtym czasie. Widzieliście moje zdjęcia w klubie.

Pomimo kontuzji i walk z alkoholem Steve Francis pozostaje legendą w oczach fanów. Niech jego historia będzie lekcją i inspiracją dla innych. Widzimy tylko wsady, miliony dolarów i świat u ich stóp.

Rzeczywistość jest zupełnie inna.

Gwiazda WNBA – Chamique Holdsclaw pomogła mu wejść na właściwą ścieżkę.

Byłem w stanie się przed nią otworzyć, ponieważ wiedziałem, że mnie zrozumie. Uzyskałem pomoc. Wyszukałem numer w Google i zacząłem rozmawiać z doradcą. To było takie proste.

Gdybym miał 17 lat i mówiłbyś mi o zdrowiu psychicznym, śmiałbym się z Ciebie. To był najlepszy ruch jakikolwiek wykonałem. Porozmawiałem z kimś o wszystkich rzeczach, które przeszedłem. To zmieniło moje życie. Poradziłem sobie z depresją. Radziłem sobie z lękiem. Próbowałem rozwiązać swoje problemy z butelką. Dzięki Bogu wyciągnąłem rękę i otrzymałem pomoc. Jeśli mogłem to zrobić, Ty też możesz. – podsumował.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like