Gordon na medal w meczu z Brooklyn Nets
Wyniki NBA

Orlando starter MEGA pack. Chris Paul wykiwał Edwardsa.

 Z rana jak śmietana 🙂 Dzisiejszej nocy rozegrano dziesięć spotkań w NBA, a wielkie wrażenie zrobiła na mnie ekipa Orlando Magic.

Brooklyn Nets (28-14) – Orlando Magic (14-27) 113:121

Po serii dziewięciu porażek z rzędu, zespół z Florydy odkuł się. Kapitalne spotkanie rozegrało trio magików: Nikola Vucevic (22 punkty, 14 zbiórek, 8 asyst, 2 przechwyty, blok), Aaron Gordon (38 punktów (7/8 za 3 🔥), 6 zbiórek, 4 asysty, przechwyt) i Evan Fournier (31 punktów (6/8 za 3), 3 zbiórki. 2 asysty.

Łącznie trzech graczy Orlando zdobyło 91 punktów – PRZEKOZACKO.

Sieci odniosły drugą porażkę na szesnaście ostatnio rozegranych spotkań. Liderem w wyjazdowej potyczce był Kyrie Irving, który zanotował bardzo okazałą zdobycz 43 punktów, 6 zbiórek, 4 asyst i przechwytu, natomiast Fear The Bear – 19 punktów, 4 zbiórki, 9 asyst, 2 przechwyty.

San Antonio Spurs (22-16) – Cleveland Cavaliers (15-26) 116:110

Drużynę Gregga Popovicha do zwycięstwa poprowadził silny skrzydłowy, drugoroczniak na parkietach NBA – Keldon Johnson, który tej nocy zanotował 23 punkty, 21 zbiórek, 2 asysty, przechwyt i 2 bloki. Jest to najlepszy występ w karierze 21-letniego gracza Spurs 👏. Swoje ważne punkty zdobywali również Dejounte Murray (22), DeMar DeRozan (20) i Derrick White (17).

W ekipie Cavs, drugi mecz z rzędu syte rezultaty indywidualne wykręcili młodzieńcy, Collin Sexton (29 punktów (12/25), 5 zbiórek, 2 asysty) oraz Darius Garland (29 punktów (8/16), zbiórka, 8 asyst, przechwyt).

Sacramento Kings (17-24) – Boston Celtics (20-21) 107:96

Trzecia porażka z rzędu drużyny prowadzonej przez Brada Stevensa. Pomimo powrotu do gry Kemby Walkera, nie wiele to dało. Przede wszystkim goście z Sacramento mięli wyższy procent skuteczności rzutów, i z gry (45,7%) i zza łuku (40%).

De’Aaron Fox 🦊 niezmiennie prowadzi zespół, zdobywając najwięcej punktów w zespole. W meczu z Celtics zapisał przy swoim nazwisku zdobycz 29 punktów, 2 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwytów. Wyniki dwudziestopunktowe łapali jeszcze dwaj gracze Kings: Buddy Hield (22) oraz Richaun Holmes (25 pkt, 11 zb).

Gospodarze. Najwyższy wynik indywidualny uzyskał Jaylen Brown – 19 punktów, 11 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty. Pozostałem gwiazdy, czyli Jayson Tatum – 15 pkt, 7 zb, 3 ast oraz Kemba Walker – 16 pkt, 2 zb, 7 ast.

I to by było na tyle.

Chicago Bulls (18-22) – Denver Nuggets (25-16) 127:131 OT

Srogo wojował zespół wietrznego miasta, doprowadzając nawet do dogrywki na ciężkim terenie, jakim jest Denver. Wszystko za sprawą świetnej dyspozycji Zacha LaVine’a, który notując 32 punkty, 2 zbiórki, 4 asysty był liderem Chicago.

Do pomocy, z ławki bardzo dobry występ zaliczył Otto Porter Jr, który zakończył to spotkanie z wynikiem 22 punktów (4/7 za 3), 3 zbiórek i 3 asyst.

Nuggets ponownie mogli liczyć na świetny występ Nikoli Jokicia, który podczas 42 minut spędzonych na parkiecie zdobył 34 punkty, 15 zbiórek, 9 asyst, 2 przechwyty i blok. Drugim najlepiej punktującym był Jamal Murray, a jego linijka zapisała się następująco: 34 punkty, 2 zbiórki, 5 asyst, 4 przechwyty.

Dallas Mavericks (21-19) – Portland Trail Blazers (25-16) 119:125

Konfrontacja na zachodzie. Emocje wzbudzał fakt pojedynku rozgrywających, którzy są w znakomitej formie. Mowa tu o Luce Donciciu i Damianie Lillardzie.

Nie było inaczej. Przewodnikiem gości tradycyjnie był Słoweniec, który zdobył w tym spotkaniu 38 punktów, 9 zbiórek, 9 asyst i przechwyt. Tim Hardaway Jr świetnie radził sobie zza łuku, bowiem trafił 7 z 11 oddanych rzutów.

Przechodzimy do Portland i tam nowości. Po kontuzji na właściwe tory wraca CJ McCollum! Rzucający obrońca w swoim trzecim meczu po powrocie zanotował 32 punkty (713 zza łuku), 4 zbiórki i 4 asysty.

Wcześniej wspominany Lillard zakończył mecz z dorobkiem 31 punktów, 3 zbiórek, 6 asyst.

Aha. MELO rzucił z ławki 18taka.

Tytułowy Chris Paul scrossował Anthony’ego Edwardsa, a właściwie to kilku graczy, zdobywając punkty layup’em. Prosimy to sprawdzić 🙂

A teraz przechodzimy do pozostałych rezultatów dzisiejszej, jakże pięknej nieprzespanej nocy 😀

Golden State Warriors (22-20) – Memphis Grizzlies (18-20) 116:103

Indiana Pacers (18-22) – Miami Heat (22-20) 137:110

Utah Jazz (30-11) – Toronto Raptors (17-24) 115:112

Detroit Pistons (12-29) – Houston Rockets (11-29) 113:100

Minnesota Timberwolves (10-32) – Phoenix Suns (27-13) 101:113

2 Komentarze

  1. […] w Orlando Magic trwa. Drużyna z Florydy właśnie dobiła targu i przehandlowała swoją gwiazdę, Nikolę […]

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz także polubić