Informacje

Okrzyki fanów 76ers: „Chcemy Lillarda!”

Każdą drużynę, która zostaje przedstawiona przed rozpoczynającym się meczem w hali 76ers spotyka buczenie, zgodnie z wieloletnią tradycją kibiców tego zespołu.

Tak właśnie działo się również w nocy, a rywalem Sixers była ekipa Portland Trail Blazers. Jednak buczenie stanęło w chwili, kiedy wyczytywany był Damian Lillard.

Nastąpiło wiwatowanie.

Gdy po raz pierwszy Lillard podszedł do linii rzutów wolnych, fani siedemdziesiątekszóstek zaczęli skandować:

„Chcemy Lillarda!”

Pieśni miały miejsce również w późniejszej części pojedynku.

Wymarzony scenariusz dla dyrektora generalnego, Daryla Moreya to możliwość wymiany Bena Simmonsa za Bradleya Beala lub wyżej wspominanego DAME’a. W poniedziałek, kibice 76ers dołożyli swoją cegiełkę w „rekrutacji” zawodnika Blazers.

Do całej sytuacji odniósł się sam zainteresowany.

„Tak, słyszałem to.” – powiedział, po czym dodał z uśmiechem. „To chyba miasto braterskiej miłości. Okazali mi jej trochę.”

„Uważałem to za zabawne. Wymysł kibiców, więc nie jestem spięty.”

„Wiem, o co im chodziło. Jestem Blazerem. Doceniam szacunek i ich marzenia, ale moje dziesięć palców jest w Portland. Powtarzam to za każdym razem, a dziś wieczorem śmiałem się z tego podczas czytania pierwszej piątki.”

Damian konsekwentnie powtarza, że chce wygrywać z Portland.

fot. USA TODAY

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like