Informacje

Matisse Thybulle przekonał się, jak trudno upilnować Curry’ego

Wszyscy doskonale wiedzą, jak utalentowanym graczem jest Stephen Curry. Weteran z Davidson jest prawdopodobnie najlepszym strzelcem, jakiegokolwiek widziała koszykówka. Ponownie pokazał to w nocnym pojedynku z 76ers, którym Warriors zwyciężyli 116:96, choć początek spotkania tego nie zwiastował.

Curry zakończył mecz z 25 punktami (9/16, 6/11 3P). Utrudniał życie każdemu przeciwnikowi, który stawał na jego drodze. Jest człowiekiem potrafiący rzucić trójkę z każdej pozycji, oczywiście także pod ogromną presją obrońcy. Wygląda jakby robił to z łatwością.

Sixers „rzucili” na linię obrony przed Splash Brotherem – Matisse Thybulle’a. Trzeba przyznać, że wywiązał się z tego zadania bardzo dobrze.

Bardzo trudno, kiedy masz przed sobą Stepha. To było moje zadanie, ale nie niewiele mogłem zrobić. Próbowałem go kryć. Zespół ma dużą siłę ognia, i moja defensywa nie wpłynęła za bardzo na grę. Trzeba przyznać są sprytni. Znakomicie wykorzystują wszystkich graczy na boisku.

Curry sprawił, że wszyscy wokół byli lepsi. Andrew Wiggins zdobył 19 punktów, Jordan Poole – 17, a rezerwowi GSW, Jual Toscano-Anderson i Otto Porter Jr. kolejno 13 i 12.

Jednak takie wyzwania pozwalają na jeszcze większy rozwój zawodnika Sixers. Thybulle jest uważany za znakomitego obrońcę, jednak walka z takim gościem jak Curry to po prostu inny poziom.

Przede wszystkim starałem się zachować koncentrację. Jest to niezbędne, aby nadążyć za tak dynamicznym zawodnikiem jak Steph. Ma niesamowitą zdolność „usypiania” przeciwników. Nagłe uzyskanie prędkości i trójka.

Mały przykładzik.

Źródło: Sixers Wire

Fotografia główna: Cary Edmondson-USA TODAY Sports

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like