Informacje

LeBron James codziennie pije wino! Przepis na długowieczność?

LeBron James stwierdził, że pije wino codziennie, ponieważ jest dobre dla jego serca. Nie sposób nie zgodzić się z największą gwiazdą NBA!

Wino zawiera przeciwutleniacze oraz resweratrol, które obniżają poziom cholesterolu oraz zapobiegają tworzeniu się zakrzepów. Jednak picie zbyt dużej ilości alkoholu każdego dnia może ostatecznie wyrządzić więcej szkód sercu niż pożytku.

36-letnia supergwiazda NBA wyjawiła ESPN, że regularnie spożywa wino i nadal jest w stanie grać najlepszą koszykówkę.

Słyszałem, że jest dobre na serce. – powiedział LeBron. Gram najlepszą koszykówkę w swojej karierze i prawie codziennie piję trochę wina. Kupuje to.

Natomiast eksperci twierdzą, że zbyt częste picie wina może być szkodliwe. Wino jest podstawowym składnikiem najdłużej żyjących społeczeństw na świecie, to jednak badania sugerują, że nadmiar ma szkodliwy wpływ dla organizmu. Dla przykładu spowalniają powrót po urazach, a także obniżają wynik sportowe.

Zaczął po 30-stce

Otwarcie musimy wskazać, że nie trwa to od bardzo dawna. James dopiero po przekroczeniu 30-tego roku życia stał się koneserem wina. Zawsze twierdził, że nie jest „facetem od wina”. To uwielbienie sprawiło, że pozwolił swojej siedmioletniej córce zasmakować tego trunku.

To nie jedyny miłośnik w całej lidze. Innymi popularnymi wielbicielami winka są także: Carmelo Anthony, Chris Paul czy też Devin Booker.

LBJ zapytany o swoją miłość do wina wyjawił, że przez ostatnie sześć lat grał najlepszą koszykówkę w swojej karierze codziennie je popijając. Od 2015 roku spędzał coraz więcej minut na parkiecie, a także poprawił swoje zdobycze punktowe, notował więcej zbiórek i asyst w meczu. W tym sezonie James opuścił 12 spotkań z powodu kontuzji kostki i brzucha, a jego ilość zbiórek i asyst spadła.

To może po lampeczce na wieczór? 😉

Źródło: Insider

1 Komentarz

  1. […] Koszykarze Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe Houston Rockets 132:123. Kluczową postacią był nie kto inny jak sam LeBron James. […]

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like