40 punktów kyrie'go irvinga
Wyniki NBA

40 punktów Kyrie’go Irvinga! Tony Snell zapewnił Hawks zwycięstwo

Pędzimy przedstawić najświeższe rezultaty w NBA. W najciekawszym pojedynku ekipa Brooklyn Nets pokonała na własnym parkiecie Boston Celtics 121:109.

Tym razem nie James Harden, a Kyrie Irving był najlepszym strzelcem i liderem, który poprowadził sieci do zwycięstwa. Uncle Drew zdobył w tym meczu 40 punktów (15/23, z czego 5/8 za 3), 8 zbiórek, 3 asysty, przechwyt i blok.

U jego boku wartko podążał wcześniej wspomniany brodacz, ale jego skuteczność w tym spotkaniu nie była imponująca. W sumie rozgrywający Nets zdobył 22 punkty (6/16 z gry), 10 zbiórek, 8 asyst, przechwyt i 2 bloki, a także 7 STRAT.

Świetną dyspozycje zaprezentował rezerwowy – Landry Shamet, który uzbierał na swoim koncie 18 punktów, z czego sześciokrotnie trafił zza łuku na 9 oddanych prób.

W ekipie Celtics najbardziej wyrazisty był Jason Tatum, a jego zdobycz to 31 punktów, 5 zbiórek, 3 asysty i przechwyt.

Bardz0 słabo zaprezentowali się m.in. Jaylen Brown – 13 pkt (5/23) i Kemba Walker – 11 pkt (5/12, 1/7  za 3).

Ekipa z Toronto, rozgrywająca swoje potyczki na Florydzie w mieście Tampa została w końcówce meczu ograbiona ze zwycięstwa. Niski skrzydłowy Hawks – Tony Snell rzutem za 3 punkty w ostatnich sekundach zapewnił zwycięstwo swojej drużynie 121:120.

Wyróżniającą postacią był Trae Young. Rozgrywający w meczu z Raptors zanotował 37 punktów, 5 zbiórek, 6 asyst.

W drużynie gospodarzy najwyższy wynik punktowy wykręcił Norman Powell, który zgromadził 33 punkty, 3 zbiórki i 4 asysty.

Na pochwałę zasłużył także rezerwowy Chris Boucher. Silny skrzydłowy Raptors podczas swojego 30 minutowego pobytu na parkiecie uzyskał 29 punktów (10/15), 9 zbiórek, 2 asysty, 2 przechwyty, 2 bloki.

No właśnie. Słoneczko mocno świeciło w Oregon i tak mocno dawało po oczach, że gospodarze z Portland nie zdołali obronić własnej twierdzy. Phoenix Suns zwyciężyli 127:121, a głównym dowódcą był Devin Booker z dorobkiem 35 punktów (12/21), 5 zbiórek, 8 asyst.

Chis Paul także pokazał się z bardzo dobrej strony. Weteran NBA w meczu z Portland zdobył 19 punktów, 5 zbiórek i 7 asyst.

Ekipa Portland walczyła z całych sił, ale to ostatnia kwarta przeważyła losy spotkania. Walczył jak lew Damian Lillard, który ukończył ten mecz z 30 punktami, 7 zbiórkami, 8 asystami, 2 przechwytami na koncie.

Świetny występ dzisiejszej nocy zanotował debiutant na parkietach NBA – Anthony Edwards. W meczu z Pelicans zdobył 27 punktów, 4 zbiórki, 2 asysty, 3 przechwyty, a jego drużyna Minnesota Timberwolves pokonała New Orleans Pelicans 135:105, co jest nie małą sensacją!

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz także polubić