Wyniki NBA

32 punkty Kemby Walkera. Trio Raptors na pełnej.

Hej hej tu NBA! Nadajemy nocne rezultaty, a w nich znakomite zdobycze, m.in. Kemba Walker poprowadził Celtics do zwycięstwa nad Indianą Pacers, zdobywając 32 punkty.

Zespół Brada Stevensa odbił się po trzech porażkach z rzędu. Dzisiaj Celtics pokonali Pacers 118:112, a najmocniejszym w ekipie był wspomniany wyżej rozgrywający.

Kogo należy wyróżnić w zwycięskiej drużynie? Zdecydowanie rezerwowego centra, Roberta Williamsa III, który uzyskał double-double, zdobywając 14 punktów i 11 zbiórek, 4 asysty, przechwyt i 3 bloki! Co raz mocniejszy jest gracz pochodzący z Luizjany.

W ekipie gości najwięcej punktów zdobyli, Domantas Saboinis (24), Jrue Holiday (19) i Miles Turner – 17, 10 zbiórek, asysta, przechwyt i 3 bloki.

Tytułowe trio Raptors pokazało wielką siłę, a konkretnie sami strzelcy. Fred VanVleet notował 25 punktów, 4 zbiórki, 4 asysty i 3 przechwyty. Za porażki Raptors “obwiniano” Kyle Lowry’ego, a on odpowiedział – triple-double: 20 punktów, 11 zbiórek, 10 asyst.

Najwięcej punktów zdobył grający w tym meczu na pozycji niskiego skrzydłowego  – Norman Powell. Jego linijka to 30 punktów, 3 zbiórki, asysta, przechwyt i blok.

Rockets dalej nie mogą się pozbierać i zanotowali dziesiątą porażkę z rzędu. Już bardzo dawno nie widziałem tak słabej dyspozycji zespołu z Teksasu. Trzymam kciuki, aby przełamali tą złą passę.

Wynik końcowy: Houston Rockets – Toronto Raptors 111:122

Pojedynkiem tej nocy była potyczka Utah Jazz z Miami Heat i zwycięsko z tej konfrontacji wyszła drużyna z Florydy 124:116. Bardzo dobra dyspozycja rezerwowego Gorana Dragicia przełożyła się na korzystny rezultat, bowiem Słoweniec podczas 33 minutowego pobytu na boisku zanotował 26 punktów, 3 zbiórki, 2 asysty i 2 przechwyty.

Double-double w tej bitwie zaliczył Jimmy Butler (33 pkt, 10 zb, 8 ast, 1 stl). W drużynie z Utah liderował Donovan Mitchell, a jego linijka zatrzymała się na 30 punktach, 6 zbiórkach, 3 asystach i 3 przechwytach.

Aha. Wspomniany wcześniej darczyńca – Draymond Green, który obdarował fana swoim obuwiem meczowym, dzisiaj rozepchał swoje statystyki grubo. Zanotował triple-double, a konkretnie 11 punktów, 12 zbiórek, 19 asysty (że jak?), przechwyt i blok.

Kozaczyli w roli punktujących: Stephen Curry (29 pkt, 4 zb, 9 ast) i Kyle Oubre Jr (27 pkt, 6 zb, 3 ast). No i wspomnę jeszcze o wracającym debiutancie Jamesie Wisemanie. Z ławki rzucił 16 punktów i 4-krotnie zebrał piłkę z tablicy.

Główny “detektyw” ponownie z ławki prowadził ekipę. Malik Monk ze zdobyczą 25 punktów był liderem szerszeni. Rookie LaMelo Ball w swoim dorobku uzbierał 22 punkty, 7 zbiórek i 6 asyst.

Los Angeles obronione przed najeźdźcami z Portland. Lakers wygrali 102:93 z drużyną ze stanu Oregon. Król James swój mecz zakończył z dorobkiem 28 punktów, 11 zbiórek, 7 asyst, 4 asyst i 3 bloków i nawet nie był zmęczony – szok co? 🙂

Drużyna Portland może pochwalić się dobrą grą i zdobyczą Damiana Lillarda, który zapisał na swoim koncie 35 punktów, 3 zbiórki i 7 asyst. A reszta zespołu? LIPA.

Pozostałe rezultaty NBA – 27.02.2021

Los Angeles Clippers – Memphis Grizzlies 119:99

Sacramento Kings – Detroit Pistons 110:107

Phoenix Suns – Chicago Bulls 106:97

Atlanta Hawks – Oklahoma City Thunder 109:118

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz także polubić